życie Zadziwiający jest fakt, że coraz więcej osób ma depresję… tę zdiagnozowaną. Ile jest osób z depresją bez diagnozy? Nie wiem… Patrząc na świat, zdaje się, że trochę ich mamy wokoło. Na szczęście są wokół nas osoby, które potrafią radzić sobie z trudnymi sytuacjami i są wsparciem dla tych, którzy jeszcze tego nie potrafią. Piszę „jeszcze”, bo można wytworzyć nawyki, które pozwolą być szczęśliwym i radosnym człowiekiem. Jak to zrobić?

Jak przeżyć życie będąc radosnym i szczęśliwym?

Jak ja to zrobiłam?

Przygotowując się do pracy coacha czytałam mnóstwo książek na temat komunikacji, sensu życia, celów, planowania… Jednak najwięcej owoców zebrałam słuchając ludzi, którzy są mądrzejsi ode mnie i poradzili sobie z trudnymi sytuacjami.  Niekoniecznie jest im teraz łatwo, jednak są szczęśliwi i odnaleźli radość… Słuchając ich wypowiedzi zaczęłam praktykować ich porady. Spisałam sobie kilka nawyków, które się powtarzały w tych opowieściach.

Ja w zasadzie jestem dość radosną osobą, co potwierdzają moi znajomi, jednak zawsze to moje szczęście gdzieś lawirowało pomiędzy czymś nieokreślonym.

Zaczęłam praktykę kilku zasad.

#1 Przebaczam sobie i innym.

Pozwalam sobie na błędy. Wyrzucam z siebie negatywne myśli, gdyż one są dla duszy jak zaraza – wirus. Nie rozpamiętuje rzeczy z przeszłości… Akceptuję fakt, że te rzeczy się wydarzyły i są za mną. Sama forma przebaczenia ze swojej strony (bo na to mam wpływ) pozwala mi oczyścić mój umysł i obniża stres oraz agresję. Pozwala zamknąć drzwi za sobą i otworzyć następne.  Polecam metodę pamiętnikową w sytuacjach trudnych do zaakceptowania, czyli po prostu wpisujcie do pamiętnika to, co Was boli, a co jest fajne :).

#2 Życie jest kolorowe lub w odcieniach szarości.

Nie ma idealnych ludzi i nie ma idealnych rozwiązań. Życie jest piękne dzięki całej palecie barw. Nie możemy powiedzieć, że coś jest białe albo czarne. Takie myślenie rodzi ogromną frustrację w momentach, na które nie mamy wpływu. Wywołuje poczucie beznadziejności albo nadmierny perfekcjonizm. Ani jedno, ani drugie nie jest dobre. Zasady są i dobrze, one nadają kierunek, jak drogowskazy. Jednak bywa, że jest sytuacja dla nas nowa, do której my sami musimy ułożyć scenariusz i dać rozwiązanie. Ustalić zasady. Korzystajmy z wszystkich barw życia. Polubmy swoje rozwiązania i swoje wybory.

#3 Wymagam od siebie a potem od innych.

Jeśli oczekuję od moich dzieci czystego pokoju, a potem schodzę do kuchni i widzę stan mało zadowalający, to czuję dyskomfort. Jeśli wymagam od innych punktualności, a samej daję sobie kwadrans akademicki, to czuję się głupio. – tak to działa. Zaczyna się frustracja, wyrzuty sumienia, itd. Po co? Wymagam najpierw od siebie. Jestem fair w stosunku do siebie. Zadziwiające, że reszta sama się układa :).

#4 Życie jest takie, jakie być powinno i ludzie są ok.

Przyznam, że z tym było najtrudniej. Zwłaszcza, gdy pracując w szkole wciąż słyszymy, jak to jest źle i lepiej to już nigdy nie będzie :). Wypracowanie przekonania, że ludzie są pozytywni i świat daje nam ogromne możliwości jest wyzwaniem dla współczesnego człowieka. Wtedy zrozumiałam, jak trudną dziedziną życia są relacje. Jak bardzo brak umiejętności komunikacji może zniszczyć człowieka i jego życie. Dlatego słucham… Uznaję, że na jedną rzecz, czy sytuację, można spojrzeć od różnych stron i to jest piękne. Każdy z nas jest inny i ma swoje zdolności. Każdy jest ok.

#5 Generalizacja – nie istnieje!

Unikajmy słów: zawsze, nigdy, wszyscy, itd… One zamykają nam i innym drogę do jakiejkolwiek zmiany…. Szansy na zmianę…. Hasło: już nigdy nie będzie dobrze – to po co w ogóle się starać i cokolwiek robić skoro „nigdy”? To takie trochę fałszywe :). Dziś może być źle, ale jutra nie przekreślajcie, bo nie wiadomo, co przyniesie poranek :). Nie uczmy naszego mózgu, że nie ma sytuacji bez wyjścia.

#6 Wdzięczność

Praktykowanie wdzięczności jest fantastycznym narzędziem i lekiem na różne choroby duszy. Mało tego, jest to coś, co uskrzydla nasze wnętrze i pozwala latać. Bycie wdzięcznym jest okazaniem radości i podziękowaniem za każdy moment naszego życia.życie, radość

Dzięki wdzięczności nasze życie jest radosne i szczęśliwe.

Ja osobiście praktykuję dziennik wdzięczności. Co wieczór przed pójściem spać wpisuję sobie 2-3 rzeczy, sytuacje, za które jestem wdzięczna w danym dniu. Spróbujcie…. Efekty są niesamowite :).

 

Zatem rzucam wyzwanie osobom czytającym ten artykuł. Spróbujcie przez 21 dni codziennie wieczorem przed położeniem się do łóżka zapisać w swoim dzienniczku wdzięczności (oczywiście nie musi to być pozłacany zeszyt, tylko kupcie zwykły 16 kartkowy w papierniczym :)) 3 sytuacje z dnia, za które jesteście wdzięczni. Zatrzymajcie się wtedy na chwilę i poczujcie Wasze emocje, Wasz stan ducha. Wypracujcie ten nawyk, a nauczycie się być radośni i szczęśliwi. Wasz mózg niech się przyzwyczaja.

Życzę wytrwałości i sukcesu.

Napiszcie w komentarzu, czy podjęliście wyzwanie i jak z Waszą wdzięcznością :).

4 Thoughts on “Dlaczego moje życie jest radosne?”

  • No artykul wywarl na mnie wrazenie. Powiem wprost ; niesamowite jak w kilku slowach mozna ujac istote calej radosci. Gratuluje i wielki szacun za napisanie tego artykulu. Mysle, ze zostalam przekonana do proby praktyki dzienniczka wdziecznosci. Innych tez serdecznie zachecam a do tych ktorzy jeszcze nie przeczytali tego artykulu ; goraco polecam jest swietny, otwiera oczy na wiele rzeczy niewidocznych oraz pozwala ujrzec swiat z innej perspektywy. 😉

  • I’m pretty pleased to find this page. I really appreciate your efforts and I am waiting for your further posts. Thanks!

  • Naprawdę świetny artykuł! 🙂 Sama od jakiegoś czasu prowadzę dziennik wdzięczności. Porządkuje myśli i pozwala spojrzeć pozytywnie w przyszłość. Dziękujmy za małe i duże rzeczy, które nam się przytrafiają w życiu. Zgadzam się z Autorką, okazywanie wdzięczności leczy naszą duszę :-).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *